Artykuły

Jak piękna blondynka radzi sobie w świecie Greków? Rozmowa z Dorotą Kamińską

Dorota_Kamińska_tytul

Rzuciła pracę w Polsce i wyjechała do kraju, w którym połowa jej rówieśników jest bezrobotna, równouprawnienie jej zdaniem nie istnieje, a być oplutym to podobno wielki komplement. Dziś Dorota ma w Grecji swoją firmę i właśnie zaczęła pisać książkę o greckich obyczajach. Jak piękna blondynka radzi sobie w świecie Greków, dlaczego warto słuchać greckiej teściowej i co warto zobaczyć w Helladzie opowiada Dorota Kamińska, autorka blogu salatkapogrecku.blog.pl.

Dlaczego świeżo upieczona absolwentka historii sztuki, która ma pracę w Polsce, decyduje się na emigrację do kraju, w którym połowa ludzi do 25. roku życia jest bezrobotna?

Do decyzji o wyjeździe do Grecji dojrzewałam rok, jeśli nie więcej. Byłam wtedy w bardzo specyficznym momencie życia. Kończyłam studia, zaczęłam pracować - wchodziłam w dorosłość. W pewnym momencie ocknęłam się, że wchodzę w nią zupełnie bez pomysłu na siebie. I nie miałam właściwie pojęcia, w którą stronę iść. Kiedy otrzymujesz dyplom uczelni, to z jednej strony bardzo się cieszysz,  z drugiej zaś jesteś przerażona, bo co z tym dyplomem zrobić? Decyzja o wyjeździe zbiegła się z postawieniem sobie najważniejszego w życiu pytania: co chcę w życiu robić? Pomyślałam, że pojadę i dam sobie trochę czasu, takich kilka miesięcy życiowej przerwy, żeby móc uczciwie odpowiedzieć na to pytanie. W normalnym cyklu życia te najważniejsze pytania i odpowiedzi gubią się między pracą, domem, studiami.

fot. archiwum Doroty Kamińskiej

"Kryzys, nie kryzys, ale proste rozumowanie każdego Greka każe zaraz po wypłacie zabrać wszystkich swoich najbliższych do tawerny i zafundować wszystko, czego chcą" - pisałaś na blogu. Teściowa w pierwszej kolejności pieniądze z zasiłku wydaje na wystawny obiad w tawernie, bratowa po ukończeniu studiów stwierdza, że jest za młoda, by pracować. Brzmi dość beztrosko.

Przyznam, że na początku patrzyłam na tę rzeczywistość bardzo krytycznie. Nie mogłam zrozumieć: jak można tyle pieniędzy wydać na jedzenie w tawernie? I jeszcze przy tym  świetnie się bawić albo tak po prostu stwierdzić, że nie chce mi się pracować, i nie mieć w związku z tym najmniejszych wyrzutów sumienia! Jednak w pewnym momencie bardzo mocno ugryzłam się w język. Zdałam sobie sprawę, że jeśli naprawdę chcę mieszkać w Grecji i prawdziwie się tu zakorzenić, muszę przestać oceniać ludzi, z którymi będę mieszkać. Nie mogę przecież wejść do czyjegoś domu i mówić domownikom jak mają żyć. Sugerować, co powinni robić ze swoim czasem i pieniędzmi. Odnosi się to domu, w którym mieszkałam, jak i całego kraju. Perspektywę krytyka zmieniłam więc na perspektywę obserwatora, który przede wszystkim stara się coś zrozumieć. I wiesz co? Zrozumiałam! Jeśli otaczają mnie ludzie, którzy przez cały czas chodzą uśmiechnięci, potrafią się świetnie bawić, korzystać z życia, to znaczy, że mają w sobie coś, czego ja mogę się nauczyć od nich.

Czy w Grecji podtrzymywany jest tradycyjny model rodziny? Czytając Twoje opowieści, odnoszę wrażenie, że mężczyzna ma utrzymywać rodzinę, a kobieta ją pielęgnować. Kryzys jakoś wpłynął na te proporcje?

Grecja nie jest krajem, w którym panuje równouprawnienie. Dlaczego? Bo żadna ze stron wcale go nie chce! Tutaj wciąż nawet najmłodsze pokolenie mężczyzn, gdzieś z tyłu głowy ma zakodowane, że to facet utrzymuje rodzinę. Na jego barkach spoczywa zapewnienie finansowego bytu. Kobiety oczywiście pracują, ale również dzisiaj idealna sytuacja to taka, kiedy pracować nie muszą. Wiele z nich może więc zatrudnić się, bo po prostu chce. Grecja jest krajem, w którym na pierwszym, drugim i trzecim miejscu jest rodzina. I mało która współczesna Greczynka będzie poświęcać dom, dzieci, męża dla pogoni za pieniędzmi. Tutaj to jest rola faceta. Nie sądzę, by kryzys w tej kwestii coś zmienił. Z drugiej strony patriarchat nazwałabym nieco pozornym. Znasz to powiedzenie, że mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta szyją? Greczynki to niesamowicie zwinne "szyje", kręcą "głową", w którą stronę im się żywnie podoba. Sęk w tym, że "głowa" musi być całkowicie przeświadczona o swojej niezachwianej wyższości.

Często poruszasz na blogu temat swojej teściowej. Wiem, że teraz macie dobrą relację, ale początki były trudne. Różnice kulturowe tak Ci się dały we znaki?

Początki nie były trudne, one były tragiczne! Dziś się z tego śmieję, ale wcześniej ryczałam, waląc pięściami w poduszkę! Problem stary jak świat, ale w Grecji jest jeszcze większy. Syn dla typowej greckiej matki jest prawdziwym oczkiem w głowie. Chłopcy tutaj są niesamowicie rozpieszczani. Problem pojawia się wtedy, kiedy wchodząc w związek ze swoją partnerką, trzeba odciąć pępowinę. Zrobić to powinien sam syn i boli to przede wszystkim matkę. Dopiero teraz widzę, że cały problem wcale nie rozgrywał się w relacji teściowa i ja, tylko matka i syn. Granice wyznaczyć musi przede wszystkim chłopak, który dopiero mentalnie odlatując z gniazda i zakładając swoją rodzinę, staje się mężczyzną. I to odejście tak matkę boli, dlatego że dla wielu Greczynek dzieci to cały ich świat. Dziś moja relacja z teściową jest naprawdę bardzo udana. Co ciekawe - właśnie dzięki rodzajowi sprytu, którego nauczyłam się od niej. To właśnie od teściowej nauczyłam się jak być zwinną "szyją".

fot. archwium Doroty Kamińskiej

Piszesz, że wbrew pozorom, greckie kobiety są pedantkami i muszą mieć wszystko wysprzątane - świetnym przykładem jest Twoja teściowa. Czy są jeszcze jakieś stereotypy dotyczące Greków, którym śmiało możesz zaprzeczyć?

Typowy grecki dom to prawdziwa świątynia czystości. Kiedy pierwszy raz weszłam do domu moich obecnych teściów, byłam w prawdziwym szoku, jaki panuje tam porządek. Myślałam, że pewnie to wyjątek, ale nie. Większość domów, jakie odwiedzałam, o każdej porze dnia i nocy mogłaby z powodzeniem przejść test białej rękawiczki. Bardzo wysoki pozom czystości to po prostu taki grecki standard.

Jeśli chodzi o stereotypy, pod którymi bym się nie podpisała, to po pierwsze stereotyp Greka - lenia. Funkcjonuje on dokładnie na tej samej zasadzie, jak stwierdzenie, że wszyscy Polacy za dużo piją. Owszem, na początku wydawało mi się, że jest coś na rzeczy, jednak dla wielu osób takie stwierdzenie jest bardzo krzywdzące. Zmieniłam zdanie, gdy zaczęłam na co dzień pracować z Grekami. W moim przypadku ten stereotyp zupełnie się nie potwierdził. Kolejny, to stwierdzenie, że wszyscy Grecy zdradzają. Ten stereotyp jest stanowczo przekoloryzowany.

Jakie greckie tradycje, przesądy i zabobony zaskoczyły Cię najbardziej?

Przesądy i zabobony, czy też typowe dla Greków, a niecodzienne dla nas zachowania, spotykam na każdym kroku. Wróżenie z fusów jest na porządku dziennym. Bardzo istotną informacją o tobie jest twój znak zodiaku. Dzieci do momentu chrztu nie posiadają swojego imienia, natomiast imię dziedziczone jest zawsze po dziadkach! Wszelkiego typu zabobony zmieniają się również w zależności od danego regionu. Tak dla przykładu na Korfu, wszystkiemu, co cenne przywiązuje się czerwoną kokardę.

Moim ulubionym zabobonem, jest ten najsłynniejszy, czyli - mati [mati po grecku znaczy oko]. W Grecji, jeśli boli cię głowa, to najpewniej przez to, że ktoś się w ciebie wpatrywał pożądliwym, często zazdrosnym wzrokiem. A jeśli ktoś się na ciebie tak wpatruje, to najpewniej wyglądasz pięknie! Oto cały powód. Grecja to bardzo radosny kraj, więc nawet w bólu głowy ukryty jest bardzo pozytywny podtekst. Główną metodą odczarowania uroku mati, jest noszenie słynnego oka proroka, często mylonego z rodzajem amuletu, który ma przynosić szczęście. Żeby uniknąć uroku mati, można też na kogoś napluć. Uważaj więc! Jeśli ktoś w Grecji na ciebie spluwa, jest to wielki komplement!

fot. archwium Doroty Kamińskiej

Co jada Polka w Grecji? Nie w restauracji czy tawernie, ale w domu na co dzień.

Jedzenie to temat rzeka! Mieszkając w Grecji, można odnieść wrażenie, że żyje się, by jeść! Temat jedzenia jest głównym tematem większości codziennych rozmów. A pora obiadowa, to jest niemal święty czas w ciągu dnia. Obiad nie może obejść się bez sałatki po grecku, w której nigdy nie znajdziesz sałaty! Wszelkiego rodzaju mięsa, a wśród nich ubóstwiane przez Greków baranina i jagnięcina, które są naprawdę wspaniałej jakości. Zawsze świeże ryby, owoce morza. Wszelakiego typu przystawki, takie jak osławione już tzatzyki, czy też pasty z fety, bakłażanów, albo moje ukochane "chipsy z cukinii", czyli kolokithakia, czy też jadalne trawy - horta, których smak to coś niesamowitego. No i przy tym fenomenalne lekkie białe wino, które tak dobrze smakuje tylko w Grecji. To wszystko je się w typowym domu, zupełnie na co dzień.

Jednak dokładnie to samo je się w restauracjach i tawernach. Myślę, że największym skarbem greckiej kuchni są zawsze świeże ryby i owoce morza. Grecy genialnie potrafią robić również najzwyklejsze frytki! I rzecz jasna jeden z największych skarbów Grecji, czyli oliwa z oliwek, ale taka domowej roboty. Sekretem greckiej kuchni jest to, że wszystko jest proste, ale skomponowane ze składników najlepszej jakości.

Czy warto pojechać na wakacje do Grecji? Czytaj dalej!

Poprzednia
  • 1
  • 2
Następna »
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
No photo












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (105)

No photo
No photo ~logikan Użytkownik anonimowy
~logikan :
No photo ~logikan Użytkownik anonimowy
Młoda panienka znalazła pomysł na życie. Co ma napisac na blogu, ze młodzi w miastach nie mają pracy. Ona ją sobie znalazła, bo wielu Polaków odwiedza Grecję, a ona włada już 3 językami polskim, angielskim i greckim. Poza tym to facet musi zarobić pieniądze. Grecja szybko z długów nie wyjdzie, bo Grecy sa leniwi, ale ona tego nie dostrzega. Młodzi zwykle widzą świat w barwach jasnych,chyba, ze kryzys ich dotyka bezpośrednio. W Polsce nie miała pracy to pewnie pojechała jako kelnerka do Grecji i została. Znam takich co pracuja w Hiszpanii od wiosny do jesieni a zima wracają do Polski już 5 rok tak funkcjonuja, ale na tym niczego nie zbudują, bo praca jest w hotelach przy turystach tymczasowa, to jak wychowywać dzieci, a w Polsce pracy dla nich nie ma jak w Hiszpanii dla Hiszpanów, bo nie mowią po polsku, a jedynie po hiszpańsku czy angielsku.
1 lut 15:22 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~lubię Grecje Użytkownik anonimowy
~lubię Grecje
No photo ~lubię Grecje Użytkownik anonimowy
do ~Inka:
No photo ~Inka Użytkownik anonimowy
1 lut 09:22 użytkownik ~Inka napisał
W ubieglym roku wybralismy sie na Corfu . Byl to koszmarny urlop ! Zamiast morza mielismy widok na ohydne podworze, gdzie od 7-mej rano naprawiano traktory .Na pokoj wylewala sie woda z lazienki .Kobieta sprzatajaca snula sie po obiekcie i na reczniki cze
Pani Inko ,proszę podać koszt pobytu ,miejsce i czas trwania ,ja spędzam od 5 lat wakacje w Grecji w różnych miejscach i jeszcze się nie zawiodłam .Proszę zauważyć że wykupując pobyt Pani wybiera warunki i za nie płaci .Podejrzewam że wybrała Pani oferte za ok 1800 zł na 7 dni i oczekiwała super warunków ,na całym świecie jest zawsze coś za coś .Ostatnio byliśmy na Zakintosie 2 osoby pobyt 8 dni < serdecznie polecam wyspa cudo> koszt 6200 zł ,warunku zgodne z naszymi oczekiwaniami ,wracaliśmy do kraju z osobami które płaciły za pobyt połowe naszej ceny i byli rozczarowani .
1 lut 10:23 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~paradox Użytkownik anonimowy
~paradox :
No photo ~paradox Użytkownik anonimowy
Byłem w Grecji 3 razy (Kreta, Kos, Zakynthos) i zauważyłem jeden ciekawy fakt. Spacerując po miasteczkach tych wysp widziałem dużo ogłoszeń o pracę w języku polskim, były też ogłoszenia w języku rosyjskim i angielskim. W hotelach pracuje dużo Polaków, Bułgarów, Albańczyków, a nawet Niemców, w wypożyczalniach samochodowych spotkałem Rosjanów. To ciekawe że w kraju gdzie bezrobocie wynosi podobno 25% pracuje tak dużo obcokrajowców. W Polsce gdzie oficjalne bezrobocie wynosi 8,3% (wg. danych mniejsze niż we Francji i Irlandii) ludzie długimi mięsiącami szukają pracy i to za marne pieniądze.
1 lut 12:38 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Inka Użytkownik anonimowy
~Inka :
No photo ~Inka Użytkownik anonimowy
W ubieglym roku wybralismy sie na Corfu . Byl to koszmarny urlop ! Zamiast morza mielismy widok na ohydne podworze, gdzie od 7-mej rano naprawiano traktory .Na pokoj wylewala sie woda z lazienki .Kobieta sprzatajaca snula sie po obiekcie i na reczniki czekalismy 2 dni .O jedzeniu nie wspomne bo to dopiero byl koszmar .Wszystko z puszek .A mialo byc tak cudownie ! NIGDY WIECEJ !
1 lut 09:22 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 10
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~helena Użytkownik anonimowy
~helena :
No photo ~helena Użytkownik anonimowy
Grecy są dla ciebie mili tylko jak widza w tobie interes, albo im płacisz, albo na tobie zarabiają, niestety, jak już ci się lepiej powodzi a oni nic z tego nie mają, to przestajesz już być ich najlepszym przyjacielem...
1 lut 09:30 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~xristo Użytkownik anonimowy
~xristo :
No photo ~xristo Użytkownik anonimowy
Mieszkalem tam 23 lata .Mysle ze autorka ma malo wiedze o tym krajiu i ludziach a mieszakjac na wyspie nie ma zadnego pojecia o kryzysie. Proponuje czasami odwiedzic Ateny
1 lut 12:04 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zxxx Użytkownik anonimowy
~zxxx :
No photo ~zxxx Użytkownik anonimowy
po chistori sztuki w polsce jest zero pracy aczkolwiek mozna pilotowac wycieczki jednak wiekszosc ludzi nie studiuje by wycieczki oprowadzac
1 lut 10:17 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~a, Użytkownik anonimowy
~a, :
No photo ~a, Użytkownik anonimowy
Piękny opis najlepszego kraju do życia i cudownych jego mieszkańców,i tylko szkoda,że tyle jadu i frustracji w komentarzach
1 lut 09:31 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lexus Użytkownik anonimowy
~Lexus
No photo ~Lexus Użytkownik anonimowy
do ~Inka:
No photo ~Inka Użytkownik anonimowy
1 lut 09:22 użytkownik ~Inka napisał
W ubieglym roku wybralismy sie na Corfu . Byl to koszmarny urlop ! Zamiast morza mielismy widok na ohydne podworze, gdzie od 7-mej rano naprawiano traktory .Na pokoj wylewala sie woda z lazienki .Kobieta sprzatajaca snula sie po obiekcie i na reczniki cze
A wystarczyło zamówić luksusowy 4 lub 5 gwiazdkowy hotel a nie biedować i nie było by problemu tak?
1 lut 09:32 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qwert Użytkownik anonimowy
~qwert
No photo ~qwert Użytkownik anonimowy
do ~a,:
No photo ~a, Użytkownik anonimowy
1 lut 09:31 użytkownik ~a, napisał
Piękny opis najlepszego kraju do życia i cudownych jego mieszkańców,i tylko szkoda,że tyle jadu i frustracji w komentarzach
no to zapraszamy do Grecji, zwolni się miejsce pracy w PL dla potrzebujących Ukraińców
1 lut 09:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Inne artykuły:

Poprzednia
  • 1
  • 2
Następna »

Patroni medialni konkursu: