Artykuły

Na blogu nie zarabia ani grosza

Z jakiej opinii ostatnio wyciągnęłaś wnioski?

Wiecznie suszy mi się głowę o literówki. Moje pisanie to strumień świadomości, niekontrolowany proces, flow, więc klawiatura nie nadąża za tym, co chcę przekazać. Ale serio to czytam tekst pięć razy, zanim go opublikuję.

A co hejterami? (wiesz, że muszę o nich zapytać). Nimi też się "inspirujesz"? Pod jedną notką ("Te syneczek idziemy na ryneczek") zablokowałaś w pewnym momencie komentarze. Aż tak boli?

Hejterami zwykle są ludzie, którzy natrafili na mój blog zupełnie przypadkiem i nie przychodzi im do głowy, że mogę się tylko nabijać, a nie pisać reportaże i felietony. Krytyka hejterów z zasady niczego nie wnosi, bo hejter to nie krytyk, a frustrat, który nie potrafi nawet poprawnie sformułować swoich zarzutów. A krytyków bardzo lubię, korzystam z ich uwag i bardziej się staram. Choć czasem mam wrażenie, że oni oceniają zupełnie co innego, niż to, co napisałam...

Ale nie pociesza Cię to, że krytyka jest zawsze, a często wynika po prostu z zazdrości?

Moja mama powtarzała mi, że dzieci się ze mnie w przedszkolu śmiały i nie chciały się bawić ze mną z zazdrości. Piękne to, ale głupie i naiwne. Prawda jest taka, że byłam brzydka i gruba i wiecznie skrzywiona przez ciężar szkieł na nosie i najzwyczajniej mnie nie lubiano. Ludzie mają smutną tendencję do dawania sobie prawa do robienia głupstw, ale kiedy nie podoba im się coś, co robią inni, najchętniej wrzuciliby go do szamba. Ja żyję i daję żyć innym. Nie lubisz mnie, trudno, dopóki nie lubisz mnie, a nie tego, co sobie na mój temat wymyśliłeś. Mnie się albo lubi albo nienawidzi i powoli się z tym oswajam.

Nie uważam, że ktokolwiek może mi czegokolwiek zazdrościć. Może poza poczuciem humoru, dystansem do siebie i świata i cieszenia się z głupot. Wszystko inne to kwestia przyjętej perspektywy.

A może hejterstwo wynika z tego, że faktycznie czasem jedziesz zbyt po bandzie. Nie chcesz czasami spuścić z tonu?

Ja jeżdżę po bandzie? A telewizja, która bombarduje reklamami pełnymi gołych cycków? Powielająca stereotypy tak durne, że aż bolesne? Kto widzi w tym, co robię tylko wulgaryzmy, nie jest osobą, do której kieruję to, co piszę. Język to kompromis i zabawa, jedna z wielu form, z których lubię korzystać. Skoro ja jestem taka straszna, to kim są ludzie, którzy przecież jednak mnie czytają? Obrażanie mnie sprowadza się do obrażania czytelników, a na to nie pozwolę, bo nie raz się przekonałam jacy są fantastyczni.

Zanim powstał blog, była proza, dramaty, ale ludzie nie szukają poważnych treści. Jeżeli ktoś ma pretensje do mnie o to jak piszę, to troszkę mnie szufladkuje, najważniejsze, że ja wiem, że prawda jest bardziej urozmaicona niż hasło "Radomska to hejter". Poza tym nie każdy wpis jest taki obrazoburczy, pozwalam sobie pokazywać inne twarze Radomskiej.

Co mówi mama jak czyta te wszystkie "kur**" na blogu?

Mama jest psychofanką bloga i przeżywa każdy nowy komentarz jak pierwszą miesiączkę. Czasem boję się odbierać telefon, bo ona naprawdę ma do tego wybitnie emocjonalny stosunek.

Myślisz, że jesteś sławna?

Nie uważam się za sławną. Nie wymyśliłam leku na raka, nie jestem bogata, piękna, nie reklamuję niczego, nie jestem aktorką, piosenkarką, celebrytką. Jestem Radomska. Rozpoznał mnie ktoś raz, czy dwa, ale nie umarł z wrażenia i nie płakał, ba, nawet nie klęknął. To ja się stresowałam, że jestem grubsza niż na zdjęciach.

Ale rok temu o Oli Radomskiej nie słyszał nikt... A dzisiaj jest zapraszana do telewizji. No właśnie. Kiedy kolejna wizyta w TV?

To wyznacznik sławy? To ja dziękuję bardzo, nie bawi mnie to i nie kręci, choć była to miła przygoda i fajne wyróżnienie. Cele mam inne i ambicje troszkę większe. Na zaproszenia do TV nie mam wpływu, ba, nie mam pojęcia jak Telewizja Polska może chcieć u siebie takiego wulgarnego potwora jak ja. Skandal i bezeceństwa.

Jaka była Twoja pierwsza myśl, gdy zaproszono Cię do "Pytania na śniadanie"?

Że znajomi robią sobie ze mnie jaja. Trzy razy oddzwaniałam i pytałam, czy ich nie pogięło, czy na pewno czytali, czy zdają sobie sprawę kogo zapraszają. A potem się przez te emocje poparzyłam odcedzając kalafior i skupiłam się na bolącej łapie. A potem... Potem jakoś poszło. Było, minęło.

Jak myślisz czemu akurat Ciebie, a nie Kominka czy Segrittę?

Zaproszenie mnie nie było motywowane popularnością bloga. Redakcja TVP trafiła na mnie przez wyszukiwarkę. Poczytali, stwierdzili że blog się wyróżnia, że muszę być jakaś inna i tyle.

"Te, syneczek, idziemy na ryneczek?" - Czytaj notkę

Dlaczego Radomska nie zarabia na blogu? - czytaj na następnej stronie

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (12)

MUSC MUSC Onet Zobacz profil
MUSC :
MUSC MUSC Onet Zobacz profil
Pamiętam jak kiedyś opisała jak jechała koleją - jestem pewien że ta babka nigdy w życiu nie jechała koleją. Wymyśla jakieś niestworzone historie i tak jak tu napisano - jak wychodzi rano po bułki to jest to historia fantasy, horror science-fiction i spotkanie z UFO. Ona ma wyraźnie jakiś problem ta babka. Nie wiem jaki, ale pisze głupoty na każdy temat:)
6 sty 21:27 | ocena: 62%
Liczba głosów:8
37%
62%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~silny charakter Użytkownik anonimowy
~silny charakter :
Brak zdjęcia ~silny charakter Użytkownik anonimowy
przyczyna nielubienia lezy w odmiennosci od grupy, szczegolnie zachowania i spostrzegania swiata, na ostatku jest wyglad. czesto dreczy sie kogos, poniewaz ma szczescie i powodzi mu sie, a uwazany jest za glubszego. dowiedzione naukowo. niekoniecznie jest sie tym glupszym.
7 sty 00:57 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Krisu Użytkownik anonimowy
~Krisu :
Brak zdjęcia ~Krisu Użytkownik anonimowy
Po pierwsze: FANpage, a nie funpage... Co to ma w ogóle znaczyć? Strona przeznaczona do zabawy? Po drugie: Wywiad całkiem udany. Czytam bloga Radomskiej już od kilku miesięcy i cieszę się, że mogłem dowiedzieć się o niej czegoś więcej.
6 sty 20:22 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Dorcia Użytkownik anonimowy
~Dorcia :
Brak zdjęcia ~Dorcia Użytkownik anonimowy
Choruje na depresje 24 lata cały czas jestem na lekach od 5 lat czuje się dobrze ale boje się że choroba wruci Dorcia
6 sty 20:41 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Inna Użytkownik anonimowy
~Inna
Brak zdjęcia ~Inna Użytkownik anonimowy
do ~realistka :
Brak zdjęcia ~realistka Użytkownik anonimowy
6 sty 20:40 użytkownik ~realistka napisał:
a może czas spróbować zarabiać na blogu i to będzie miarą jego popularności i autorki bo zabawa zabawą ale tak tyrać za darmo ? Fb ,pisanie ,bywanie na zjazdach blogowych zupełnie jak aktywistka z poprzedniej epoki .Dzisiaj miarą sukcesu są pieniądze a n
Nie każdy jest takim materialistą jak ty, dla niektórych są inne miary sukcesu niż mamona , jak widać tobie zupełnie obce
6 sty 20:55 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Pisarka Użytkownik anonimowy
~Pisarka
Brak zdjęcia ~Pisarka Użytkownik anonimowy
do ~realistka :
Brak zdjęcia ~realistka Użytkownik anonimowy
6 sty 20:40 użytkownik ~realistka napisał:
a może czas spróbować zarabiać na blogu i to będzie miarą jego popularności i autorki bo zabawa zabawą ale tak tyrać za darmo ? Fb ,pisanie ,bywanie na zjazdach blogowych zupełnie jak aktywistka z poprzedniej epoki .Dzisiaj miarą sukcesu są pieniądze a n
Ale wiesz, że dla niektórych pisanie nie jest "tyranie" tylko zabawą, czymś przyjemnym, odpoczynkiem?
6 sty 21:13 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~starej daty Użytkownik anonimowy
~starej daty :
Brak zdjęcia ~starej daty Użytkownik anonimowy
a mi się marzy, te wszystkie świetne kawałki przeczytać w Książce bujając się w hamaku
6 sty 21:04 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Bodek Użytkownik anonimowy
~Bodek
Brak zdjęcia ~Bodek Użytkownik anonimowy
do ~Dorcia:
Brak zdjęcia ~Dorcia Użytkownik anonimowy
6 sty 20:41 użytkownik ~Dorcia napisał:
Choruje na depresje 24 lata cały czas jestem na lekach od 5 lat czuje się dobrze ale boje się że choroba wruci Dorcia
zmień lekarza albo tabletki
6 sty 23:39 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~palisander Użytkownik anonimowy
~palisander :
Brak zdjęcia ~palisander Użytkownik anonimowy
brawo Radomska, tak trzymać!
6 sty 21:23 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia radomska_to1 Onet Zobacz profil
radomska_to1
Brak zdjęcia radomska_to1 Onet Zobacz profil
do MUSC:
MUSC MUSC Onet Zobacz profil
6 sty 21:27 użytkownik MUSC napisał:
Pamiętam jak kiedyś opisała jak jechała koleją - jestem pewien że ta babka nigdy w życiu nie jechała koleją. Wymyśla jakieś niestworzone historie i tak jak tu napisano - jak wychodzi rano po bułki to jest to historia fantasy, horror science-fiction i spot
limuzyną jeżdżę z szoferem :)
6 sty 21:47 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Inne artykuły:

Poprzednia
  • 1
  • 2
Następna »