Wybieramy Blog Roku 2009
Szukaj bloga:
OK

Artykuły

Blogi lekarskie - subiektywny przegląd

Przychodzi baba do lekarza... Początek kawału znają wszyscy, a co dalej robi lekarz? Jak wyglądają jego relacje z pacjentami? Czy los chorego jest mu obojętny? Zobaczcie co piszą na swoich blogach praktykujący lekarze i poznajcie drugą stronę medalu




http://medykoemigrant.blox.pl/html Blog prowadzi od września 2004 roku. W tym czasie miał okazję pracować w kraju i za granicą (6 lat pracy w Niemczech). Zna doskonale polskie realia, szpitale, politykę i problemy pacjentów. Pracuje jako chirurg. Na blogu opisuje paradoksy i absurdy ze szpitalnego życia. Czasem są to przypadki medyczne, a czasem problemy z wykonywaniem zabiegów, ze współpracą z innymi lekarzami – słowem nieustanna walka o to, żeby wykonywać swój zawód na 100%, z pożytkiem dla pacjentów i satysfakcją dla samego siebie. "Wracając do kraju właściwie nie wierzyłem, że wszystko potoczy się gładko. Wolałem nie myśleć, że wracam w próżnię. Łudziłem się, że zadziała magia, że sześć ostatnich lat mojego CV powali każdego na kolana. Tak się wydawało po rozmowie z dyrektorem pewnego polskiego szpitala. Na gębę uwierzyłem, że powrót do kraju ma sens".


http://ostrydyzur.blog.pl/ Istnieje w sieci od marca 2004 roku. "Blog zrodził się z potrzeby upamiętnienia pewnych sytuacji, czy zawodowych obserwacji i zarówno na początku swego istnienia, jak i dziś, blog był pisany dla samego mnie" – pisze autor. "A że to jakaś upubliczniona forma? Może chciałem stworzyć jakiś wgląd w "drugą stronę" biurka czy słuchawek dla tych, którzy z ochroną zdrowia spotykają się jako pacjenci?" Zazwyczaj lakoniczne notki opisują sytuacje z jakimi styka się na co dzień w swojej pracy lekarz pogotowia – szokujące, dziwne, a czasem nawet zabawne przypadki.


http://abnegat.blogspot.com/ "Good morning, Vietnam". Tytułem tego znanego filmu przedstawia swój dziennik autor, a dalej opisuje go jako: "Schizofreniczny blog anestezjologiczny czyli ze wspomnień doktora śpiwora". Blogować zaczął w październiku 2008. W pierwszej notce dokonał autoprezentacji, z której wynika, że jest mężczyzną po 40, ojcem dwójki dzieci, obecnie mieszka i pracuje w Anglii. Na blogu pisze o swojej pracy w pogotowiu (zaznaczając, że wspomnienia dotyczą okresu 1994-2006. Obecnie już nie pracuje w pogotowiu) – wspomina przypadki, które utkwiły mu w pamięci, zdarzenia, jakie miały miejsce w karetce. Zapisuje też swoje spostrzeżenia na temat Anglików, które go zaskoczyły czy zdziwiły. Czasem porównuje pewne sytuacje do obrazów z Polski.


http://morfeusz.blox.pl Swój blog prowadzi od maja 2008 roku, ale lekarzem jest znacznie dłużej. Jego dyplom, jak pisze, już zdążył się zakurzyć w szufladzie. Do tej pory zrobił specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii i stara się pomagać ludziom pracując szpitalu. W planach ma zrobienie specjalizacji z ratownictwa. "Z ratowaniem ludzi bywa różnie – pisze na swoim blogu – zwykle staram się po prostu pacjenta za bardzo nie zepsuć. Niektórzy w momencie przywiezienia na oddział mają już i tak spore defekty, więc lepiej nie pogarszać sytuacji". Na blogu opisuje, z dystansem i poczuciem humoru przypadki, z jakimi styka się w czasie pracy i codzienne sytuacje z życia szpitalnego. "Przypomniało mi się, jak swego czasu popsuł nam się aparat do mierzenia ciśnienia (taki elektroniczny). Pokazywał ciśnienie 110/200. Z ciekawości zmierzyli ciśnieniem trupowi (jeszcze nie zdążyli go zabrać) - okazało się, że denat żyje i ma ciśnienie 110/200…"


http://v-o-g-u-e.blog.onet.pl/ Świat oczami medyka, a dokładniej studenta medycyny, który swój dziennik prowadzi od początku 2007 roku. Zawsze chciał pisać bloga. Założył go po kolejnej, udanej, ale jakże wyczerpującej sesji na uczelni. W swoich notkach porusza tematy, jakie przychodzi mu zgłębiać w czasie medycznych studiów, problemy z życia studenta, relacje z dyżurów czy praktyk. Pisze: "Na studiach medycznych należy jak najwcześniej pozbyć się manier "francuskiego pieska" i nigdy nie pozwolić dać pacjentowi do zrozumienia, jaki by nie był, że jego stan, jego choroba, wywołują u nas indywidualne, niekoniecznie zachęcające uczucie".


http://www.ika.blog.pl/ Swój dziennik pisze od kwietnia 2002 roku. Początkowe wpisy nie traktowały o pracy. Dopiero późniejsze notki stały się relacjami z jej szpitalnych doświadczeń i pracy, najpierw jako szpitalnego anestezjologa, a obecnie jako lekarza na izbie przyjęć małego klinicznego szpitala. Blogerka pisze: "Praca jest często niewdzięczna, ale wciąga! Ja ją lubię. Nawet kiedy jej nienawidzę, to za nią tęsknię i żadne komentarze osób, które przeczytały wyrwaną z kontekstu jakąś moją wypowiedź tego chyba nie zmienią, skoro całe gromady niekulturalnych pacjentów mnie nie odstraszyły”. Jednocześnie zaznacza, że w tej pracy "oprócz powołania i tego typu medialnych przymiotów idealnego medyka, niezbędny jest dystans".


http://doktorissimus.blox.pl "W białym fartuchu, czyli życie codzienne i niecodzienne pewnego lekarza". Wcześniej autor dwukrotnie pisał tradycyjne pamiętniki, aż w końcu postanowił założyć blog. Przytacza na nim scenki z przychodni, w której pracuje, rozmowy z pacjentami, wspomina spotkanych ludzi, przypadki, które zapadły mu w pamięć, długie dyżury w szpitalu, wyjazdy do pacjentów, przedstawiając w ten sposób pełny ogląd na pracę lekarza. Jednocześnie prowadzi blog w języku czeskim. Wolny czas chętnie spędza na górskich wycieczkach i majsterkowaniu. Dziennik jest prowadzony od marca 2007 roku.


http://interna.blog.pl/ Blog powstał w marcu 2003 roku. Czytelnicy nadsyłają do autorów dr P oraz dr E, podpisujących się w notkach nickiem interna, zapytania dotyczące zdrowotnych problemów, objawy. W odpowiedzi zespół lekarski stawia diagnozy. Zakres ich kompetencji jest niezwykle szeroki. Blog pisany z przymrużeniem oka, ciętym językiem, niepozbawionym sarkazmu i ironii. Każdy problem da się rozwiązać, a jeśli się nie da, to… "Drogi Anonimie! Niestety, farmakologicznie leczyć się tego nie da. Pomaga jedynie parę głębszych, słusznie tedy nazywanych "dla kurażu". Oczywiście nie polecamy alkoholu, bo to niezdrowe i źle wpływa na potencję."

Przedstawione wyżej blogi to wybór subiektywny. Jeżeli znasz interesujący blog z tej kategorii i uważasz, że warto go polecić, napisz o tym w komentarzu.

Poznaliśmy najlepsze blogi 2009 roku

Blog zimno.blog.pl zwyciężył w tegorocznej edycji konkursu... »

Blog Roku 2009 - niebawem wszystko się rozstrzygnie

Wieczorem poznamy laureatów konkursu Blog Roku 2009. To... »

"Wybierz mnie, wybierz mnie!"

Mężczyzna w sukni ślubnej, urocze zwierzątko, goła pupa.... »

Laureaci Blog Roku: Adam Fidusiewicz

W ubiegłym roku o "mrocznych kalesonach"... »

Laureaci Konkursu Blog Roku: Waldemar Czado

Góry to jego wielka pasja i miłość. Lubi je fotografować,... »

Patroni medialni