Wybieramy Blog Roku 2009
Szukaj bloga:
OK

Artykuły

Bedur - najstarszy bloger z blog.pl

Założył swój blog 12 marca 2001 roku, tuż po powstaniu serwisu blog.pl, choć pierwszą notkę napisał tydzień później. Miał wtedy 23 lata. Obecnie Przemek Bednarczyk jest cenionym fotografem. Nie porzucił blogowania, zmienił tylko jego formułę. Na bedur.blog.pl oglądamy dziś tylko zdjęcia.



Opowiedz o początkach swojego blogowania. Pisałeś, że byłeś uzależniony od blogów...

Przemek Bednarczyk: Najczęściej pisywałem z nudów w pracy, chyba podobnie jak dzisiaj wielu bywalców Facebooka i innych portali społecznościowych. Czasami wspomniałem o jakiejś imprezie, filmie, ciekawym wydarzeniu, zdarzały się próby zabawy słowem. Uzależnienie, o którym gdzieś wspomniałem, dzisiaj nazwałbym raczej fascynacją nowym zjawiskiem i ciekawością ludzi, którzy biorą w nim udział. Najczęściej byli to bliscy znajomi, albo wkrótce stali się znajomymi. Spotykając się w realu, żartowaliśmy: Cześć, co słychać, a z resztą, czytałem na blogu...

Dużo z tych blogowych znajomości przenosiło się do reala? Utrzymujecie kontakty do dziś?

PB: To podobna sytuacja jak ze znajomościami z lat szkolnych, studenckich czy byłej pracy. Część znajomości przechodzi próbę czasu i kontakty utrzymuje się do dzisiaj, a niektóre z nich przerodziły się w stałe przyjaźnie, a nawet małżeństwa.

Zmieniłeś formułę blogu - z osobistych zapisków na fotoblog. Dlaczego już nic nie piszesz?

PB: Nie czuję takiej potrzeby, dużo więcej satysfakcji daje mi prezentacja zdjęć.

Od kiedy interesujesz się fotografią? Jaka była Twoja droga do zostania profesjonalnym fotografem?

PB: Od momentu, kiedy jako mały chłopiec pobiegłem ze Smienią fotografować Wyścig Pokoju, choć póżniej z tą fotografią różnie bywało. Przez wiele lat robiłem zdjęcia głownie dla siebie i do szuflady, internet w tym .m.in. blog pozwolił mi na publiczne dzielenie się swoim hobby, które z czasem przerodziło się w zawód.

Który rodzaj fotografii jest Twoim ulubionym?

PB: Najbardziej lubię utrwalać ludzi i ich historie, emocje, pracę, fascynacje, szczególne wydarzenia w ich życiu, czyli reportaż i portrety, ale wkręcam się też w inne tematy. Lubię wyłapywać z otoczenia ciekawe kompozycje, detale, czasami krajobrazy, podglądać życie ulicy...

Czy pracujesz potem nad zdjęciami, czy starasz się je robić tak, aby nie wymagały poprawek?

PB: To zależy jaki rodzaj zdjęć robię. Realizacje komercyjne zwykle podlegają pewnej obróbce, nawet jeśli wyglądają dosyć naturalnie. W przypadku zdjęć prywatnych to jest różnie, ale ostatnimi czasy staram się nie ingerować za wiele.

Nowy Jork okiem Bedura







Zwiedziłeś kawał świata. Które miejsce wywarło na Tobie największe wrażenie?

PB: Świat jest tak różnorodny i ciekawy, że wszędzie znajdą się interesujące tematy. Największą łatwość robienia zdjęć mam podczas podróży, inspirują i wciągają mnie nowe miejsca, ludzie, wydarzenia. Zwykle jestem pod największym wrażeniem ostatnio odwiedzonego miejsca, więc w tej chwili jest to Nowy Jork. Jednak teraz wyzwaniem jest dla mnie zrobienie ciekawych zdjęć w Polsce, np. długa i konsekwentna realizacja jednego pomysłu. Poza tym chciałbym w najbliższym czasie pojechać do Iranu.

Robisz także fotosy do filmów, teledysków. Na czym polega taka praca? Na pięknym sportretowaniu gwiazd?

PB: To zależy jakie oczekiwania ma klient i do czego mają zostać wykorzystane zdjęcia, ale najczęściej jest to reportaż z planu zdjęciowego i portrety.

Czy miałeś jakieś śmieszne lub straszne przeżycia, podczas tworzenia sesji fotograficznych?

PB: Z każdej sesji, a tym bardziej wyjazdu, znalazłoby się kilka ciekawych opowieści. W Kambodży, podczas burzy, złodziej włamał się do pokoju, w którym spałem, tym sposobem straciłem cały sprzęt fotograficzny i część zdjęć. Jeden z ostatnich ocalałych plików to dziewczynka bawiąca się na plaży w Tajlandii, jedno z moich ulubionych zdjęć. Rok poźniej nagrodzone na międzynarodowym konkursie z finałem w... Kambodży.

Czy jest ktoś wśród fotografów, kogo szczególnie cenisz?

PB: Jest wielu fotografów, których cenię szczególnie; pierwsi, którzy przychodzą mi na myśl, to klasycy fotoreportażu: Henri Cartier-Bresson, Robert Capa czy Bruce Davidson, oraz wielu innych z legendarnej agencji Magnum. Jeśli chodzi o modę, to Helmut Newton, portrety to m.in. Arnold Newman.

Z polskich twórców szczególnie cenię Tomka Sikorę, a z młodego pokolenia Rafała Milacha i Bartka Pogodę, który pomagał mi w moich pierwszych krokach związanych z fotografią.

Jesteś najstarszym blogerem w serwisie blog.pl. Jak się z tym czujesz?

PB: Mam najstarszego bloga, choć pierwszy był Minimal. Nie ma to wpływu na moje samopoczucie, a czuję się świetnie.

Co ciebie motywuje do nieprzerwanego kontynuowania blogu od tylu lat?

PB: Jest to dobra forma dokumentacji oraz prezentacji zdjęć znajomym i innym internautom.

Rozm. Monika Fiołek


Szukamy najstarszego polskiego blogera! Jeżeli znasz kogoś, kto bloguje nieprzerwanie dłużej niż Bedur, powiadom nas o tym. Zgłoszenia można przesyłać na adres waszymzdaniem@poczta.onet.pl lub zostawiać adresy blogów w komentarzach pod tą rozmową.

Poznaliśmy najlepsze blogi 2009 roku

Blog zimno.blog.pl zwyciężył w tegorocznej edycji konkursu... »

Blog Roku 2009 - niebawem wszystko się rozstrzygnie

Wieczorem poznamy laureatów konkursu Blog Roku 2009. To... »

"Wybierz mnie, wybierz mnie!"

Mężczyzna w sukni ślubnej, urocze zwierzątko, goła pupa.... »

Laureaci Blog Roku: Adam Fidusiewicz

W ubiegłym roku o "mrocznych kalesonach"... »

Laureaci Konkursu Blog Roku: Waldemar Czado

Góry to jego wielka pasja i miłość. Lubi je fotografować,... »

Patroni medialni